Wszystko niby w normie, a ciąży brak
Kiedy podjęliście starania o dziecko, a kolejne miesiące nie przynoszą efektu, pierwsze podejrzenia padają na jakość nasienia lub problemy z owulacją – to rzeczywiście najczęstsze przyczyny niepłodności. Jednak gdy rutynowe badania są prawidłowe, a ciąża nadal się nie pojawia, sytuacja może okazać się bardziej złożona, a nawet zaskakująca. I wcale nie chodzi tu o to, że „za bardzo chcecie”. W tym artykule chcemy przybliżyć mniej oczywiste przyczyny trudności z zajściem w ciążę, które łatwo przeoczyć podczas standardowej diagnostyki.
O tym, że do zapłodnienia niezbędne są zdrowy plemniki i dojrzała komórka jajowa, wiedzą niemal wszyscy. To, że czasem to nie wystarczy, okazuje się, gdy mimo starań ciąża się nie pojawia. Zaczynają się wizyty u specjalistów, badania, a prawdziwy niepokój pojawia się wtedy, gdy te rutynowe — ginekologiczne i hormonalne nie wykazują nieprawidłowości, a jakość nasienia nie budzi zastrzeżeń. Teoretycznie więc wszystko jest w porządku, a ciąży jak nie było, tak nie ma. W takich przypadkach bywa, że winowajcą jest nadmierna presja i stres — o tym pisaliśmy w artykule Ciąża zaczyna się w głowie. Bywa jednak i tak, że przeciwko ciąży staje nasz własny organizm.
Czy ciąża może być zagrożeniem?
Chociaż ciąża jest zjawiskiem naturalnymi i fizjologicznym, czasami może być przez organizm potraktowana jako zagrożenie. Jak to możliwe? Prawidłowo działający układ odpornościowy rozpoznaje i zwalcza to, co obce i groźne dla organizmu – wirusy, bakterie, pasożyty. Działa jak system alarmowy — wykrywa zagrożenie i uruchamia komórki obronne, które mają nas bronić przed chorobami. Zdrowy układ odpornościowy potrafi też odróżniać „swoje” od „obcego”.
Czasem jednak układ odpornościowy się psuje i zaczyna atakować również własne komórki. Wtedy, zamiast chronić, zaczyna szkodzić. Przykładem chorób autoimmunologicznych jest Hashimoto, reumatoidalne zapalenie stawów czy celiakia. Te choroby — choć nie dotyczą układu rozrodczego, mogą utrudniać zajście w ciążę poprzez zaburzanie cyklu owulacyjnego i wytwarzanie przewlekłego stanu zapalnego. Nadmierną aktywność układu odpornościowego może również powodować zespół policystycznych jajników (PCOS) i endometrioza.
Jak działa zdrowy układ odpornościowy
Prawidłowo działający układ odpornościowy kobiety płynnie reaguje na zmiany hormonalne podczas cyklu miesięcznego:
- po miesiączce wywołuje lekki stan zapalny, który przyspiesza oczyszczanie dróg rodnych,
- w okresie owulacji wycisza swoją aktywność w obrębie jajowodów i macicy i staje się bardziej strażnikiem niż wojownikiem, aby ułatwić przebieg zapłodnienia,
- w momencie implantacji włącza dodatkowe mechanizmy tolerancji, aby nie traktować rozwijającego się zarodka jako ciało obce.
Gdy do zapłodnienia nie dojdzie, układ odpornościowy wraca do pełnej aktywności, aby ułatwić oczyszczanie macicy.
Kiedy odporność szkodzi płodności
W przebiegu chorób autoimmunologicznych system odpornościowy przestaje działać prawidłowo i pojawiają się niepożądane reakcje wpływające na płodność:
- organizm kobiety wytwarza przeciwciała przeciwko plemnikom, traktując je jak intruzów i niszczy, zanim zdążą zapłodnić komórkę jajową
- układ odpornościowy kobiety produkuje autoprzeciwciała skierowane przeciwko własnym komórkom jajowym, co może powodować stan zapalny endometrium i zaburzać owulację,
- nadmiernie pobudzone komórki obronne, powodują przewlekły stan zapalny w błonie śluzowej macicy i traktują zarodek jak wroga, zamiast go akceptować i chronić,
- układ odpornościowy produkuje przeciwciała przeciwko własnym białkom, które występują na powierzchni komórek i w ścianach naczyń krwionośnych. To zespół antyfosfolipidowy APS, który zwiększa krzepliwość krwi i może skutkować zakrzepicą czy udarem, ale również nawracającymi poronieniami.
Autoprzeciwciała przeciwplemnikowe
U mężczyzn najczęściej pojawia się problem autoprzeciwciał przeciwplemnikowych. Normalnie układ odpornościowy nie ma kontaktu z plemnikami, więc ich nie zna. W sytuacji, gdy po urazie jądra, operacji żylaków powrózka nasiennego lub wazektomii, czy nieleczonych infekcjach dochodzi do przełamania bariery krew-jądro plemniki są rozpoznawane jako zagrożenie. Pojawiają się przeciwciała, które sprawiają, że plemniki sklejają się ze sobą i tracą zdolność do poruszania. Nie mogą przedostać się przez śluz szyjkowy do czekającej na nie komórki jajowej.
Spadek ruchliwości plemników i obecność aglutynacji będzie widoczny w rutynowym badaniu nasienia i to powinno skłonić lekarza do wykonania dodatkowego, specjalistycznego testu – testu MAR, który dokładnie wykrywa obecność przeciwciał przeciwplemnikowych.
Jak rozpoznać autoimmunologiczne przyczyny niepłodności?
Diagnostyka w tym kierunku nie jest rutynową metodą i wdrażana jest dopiero wtedy, gdy standardowe przyczyny niepłodności zostały wykluczone, a mimo starań, ciąża się nie pojawia.
Czasami przyszli rodzice dopiero wtedy dowiadują się, że cierpią na którąś z chorób autoimmunologicznych lub są obciążeni ryzykiem. Choroby autoimmunologiczne mogą nie dawać wyraźnych objawów na początku, a ich wpływ na płodność staje się widoczny dopiero w momencie trudności z zajściem w ciążę, powtarzających się poronień lub powikłań położniczych. Dlatego ważne jest planowanie ciąży i ścisła opieka medyczna u kobiet z chorobami autoimmunologicznymi.
Aby potwierdzić immunologiczne przyczyny niepłodności wykonuje się specjalistyczne badania, takie jak testy na obecność przeciwciał przeciwplemnikowych u mężczyzn i kobiet, badania immunofenotypu limfocytów, testy oceniające stan układu odpornościowego macicy.
Choroby autoimmunologiczne a szanse na ciążę
Nadmiernie aktywny układ odpornościowy utrudnia, ale nie wyklucza ciąży. Niezbędna jest prawidłowa diagnostyka i opieka. Badania krwi i testy immunologiczne wyjaśnią, gdzie może leżeć przyczyna i w zależności od diagnozy, ukierunkują leczenie.
Czasem wystarczy kontrola podstawowej choroby, czasem potrzebne będą leki zmniejszające krzepliwość krwi, a czasem potrzebne będą metody wspomaganego rozwoju pozwalające oszukać układ odpornościwy – inseminacja, czy ostatecznie in vitro.
Trzeba też pamiętać, że podczas ciąży układ odpornościowy kobiety ulega zmianom, które mogą powodować remisję niektórych chorób autoimmunologicznych lub wręcz przeciwnie — ich zaostrzenie. Niektóre przeciwciała mogą przenikać przez łożysko i wpływać negatywnie na rozwój płodu, co dodatkowo podkreśla znaczenie diagnozy i kontroli chorób autoimmunologicznych przed i w trakcie ciąży.
Alergia na nasienie? To możliwe
Uczulenie na spermę pojawia się stosunkowo rzadko i łatwo je pomylić z infekcją intymną, co często opóźnia diagnozę. Układ odpornościowy niektórych kobiet reaguje na białka zawarte w płynie nasiennym jak na alergen. Jeśli występuje alergia na nasienie objawy pojawiają się w ciągu kilkunastu minut po stosunku — swędzenie, pieczenie, zaczerwienienie okolic intymnych. W poważnych przypadkach mogą wystąpić duszności, pokrzywka, czy kaszel.
Niestety — z diagnostycznego punktu widzenia — alergia na spermę zazwyczaj nie przebiega w tak spektakularny sposób, a ma postać łagodną. Często jest więc mylona z przewlekłym stanem zapalnym dróg rodnych. Samo uczulenie nie wyklucza zajścia w ciążę, ale poprzez nieprzyjemne objawy towarzyszące współżyciu może prowadzić do unikania zbliżeń.
Jak rozpoznać uczulenie na nasienie
Jeśli po współżyciu pojawiają się objawy uczulenia, najprościej spróbować z prezerwatywą. Gdy po takim stosunku reakcja uczuleniowa nie wystąpi, można podejrzewać alergię na nasienie.
Bardziej specyficznym badaniem są testy alergiczne — pod kontrolą lekarza nakłada się niewielkie ilości nasienia na skórę i obserwuje reakcję. Dostępne są również testy z krwi wykrywające przeciwciała przeciwko białkom nasienia.
Czy możliwa jest ciąża przy alergii na nasienie
Jeśli uczulenie jest na tyle dokuczliwe, że utrudnia normalny stosunek, możemy zacząć od podawania leków przeciwalergicznych i obserwować reakcję. Czasem to wystarczy, aby plemniki dotarły do komórki jajowej i ją zapłodniły.
Nieco bardziej czasochłonną metodą, jest odczulanie pacjentki nasieniem partnera.
W poważnych przypadkach wdrażamy metody wspomaganego rozwoju, gdzie plemniki oddziela się od płynu nasiennego i bezpośrednio dostarcza do komórki jajowej.
Niby wszystko w normie, a ciąży brak
Problemy z zajściem w ciążę nie zawsze mają oczywiste przyczyny. Często pary przez lata nie wiedzą, że to właśnie nadmiernie aktywny układ odpornościowy stoi na drodze do ciąży.
Dlatego, jeśli rutynowe badania nie wykazują nieprawidłowości, a mimo to Wasze starania o dziecko trwają już zbyt długo to najważniejsze – nie poddawać się i szukać wsparcia w specjalistycznej diagnostyce. Każda para ma u nas szansę znaleźć rozwiązanie – nawet jeśli wymaga ono mniej oczywistej ścieżki.