leczenie nieplodności
kółko 20.04.22. AUTOR: Artemida

Niepłodność mężczyzn - czy możemy jej zapobiec?

Temat niepłodności jest tematem, z którym wiąże się całe mnóstwo pytań i wątpliwości. W dobie aktualnej, niezwykle szerokiej wiedzy specjalistycznej, znaleźć można odpowiedzi na te najważniejsze i zarazem najczęściej zadawane pytania. Doskonałym pomysłem może być zapoznanie się z rozmową przeprowadzoną przez Ewę Połuszańczyk, embriologa z wieloletnim doświadczeniem, z doktorem Janem Domitrzem, współzałożycielem Kliniki Artemida. Zapis wywiadu, który prezentujemy, to zapis rozmowy o niepłodności przedstawionej w możliwie jak najbardziej przystępny sposób.

 

Porozmawiajmy o niepłodności mężczyzn. Czy nie masz wrażenia, że nadal jest ona tematem tabu?

Niepłodność jest tematem tabu, tak. Oczywiście ciężar niepłodności ponoszą w dużej mierze kobiety. To one pierwsze zgłaszają się do lekarza, to one najczęściej inicjują ten proces diagnostyczny i terapeutyczny. Oczywiście nie mówię o tym, że jest tak zawsze. W naszej kulturze tak się utarło, że ciążę nosi kobieta, to więc ona jest głównie odpowiedzialna za ten proces. Natomiast rola mężczyzny wiąże się właściwie tutaj z tym, że mężczyzna występuje jako dawca nasienia. Ten sam proces może być dla pacjentów wstydliwy. Niestety niepłodność męska wiąże się z obniżeniem samooceny pacjenta. Z tego powodu mężczyźni bardzo chętnie wypierają ten problem i rzeczywiście ten problem jest tematem tabu dla wielu mężczyzn.

Jakie są przyczyny męskiej niepłodności? Co może ją powodować?

Nie wiem. 

Najtrudniejsze pytanie?

Nie, to jest odpowiedź, którą najczęściej będziemy udzielali. Nie wiemy, dlaczego. Najczęściej mamy do czynienia z niepłodnością idiopatyczną. Taką sytuacją, w której przychodzi para. U mężczyzny stwierdzamy obniżoną liczbę plemników, obniżoną ruchliwość plemników, nieprawidłową morfologię i rozpoznajemy czynnik męski. Problem pojawia się, kiedy postawimy kolejne pytanie: dlaczego tak jest? U części mężczyzn będziemy mogli odpowiedzieć – są to np. zaburzenia hormonalne. Zaburzenia hormonalne, które niestety (mówię niestety, dlatego że są one uleczalne), występują dosyć rzadko. Mogą to być przebyte urazy urologiczne. Mogą to być stany zapalne, które prowadzą do niedrożności przewodów wprowadzących nasienie. Mogą to być w końcu dosyć powszechnie występujące żylaki powrózka nasiennego. Ale właściwie na niepłodność męską i jej przyczyny należy patrzeć całościowo.

Dlatego, że w płodności męskiej każde nasienie posiada pewien potencjał zapładniający. Ten potencjał może być obniżany poprzez czynniki wewnętrzne, takie jak np. otyłość u pacjenta, sposób odżywiania, używki – przede wszystkim papierosy. I czynniki zewnętrzne, takie jak przebywanie w środowisku niekorzystnym, czyli np. w wysokich temperaturach, stosowanie środków owadobójczych czy chemii rolniczej. To wszystko może wpływać na obniżenie parametrów nasienia i być przyczyną niepłodności. Ale tak jak powiedziałem, niepłodność męska jest pewnym rodzajem epidemii w tej chwili. Właściwie bardzo często możemy tylko statystycznie mówić, że to właśnie środowisko lub że czynniki zawodowe wpływają na pogorszenie płodności u mężczyzn. Tu jest bardzo trudno o konkretnym przypadku powiedzieć: to dlatego, że jest pan kierowcą, dlatego pan nie ma dzieci. Ponieważ większość kolegów to kierowcy, którzy również kierują ciężarówkami i podróżują przez całą Europę, dzieci ma.

Jak wygląda leczenie niepłodności? I czy w ogóle możemy ją leczyć?

Mamy grupę mężczyzn, u których możemy podjąć leczenie przyczynowe. To mówiłem o tych nielicznych przypadkach, w których możemy ustalić przyczynę, czyli np. zaburzenia hormonalne. Niedobory hormonów podwzgórzowo – przysadkowych można uzupełnić. W sytuacji, kiedy nie funkcjonuje ośrodkowy układ nerwowy prawidłowo, nie wydziela hormonów, nie pobudza jądra do pracy, to te hormony możemy dostarczyć. Wówczas mamy leczenie przyczynowe. Możemy podejmować próby wspomagania naturalnej płodności u mężczyzn poprzez np. operację żylaków powrózka nasiennego. To są jednak bardzo specyficzne sytuacje, w których możemy te działania podjąć.

W takiej sytuacji musimy mieć pacjenta młodego, z młodą partnerką, mamy dużo czasu na starania o ciążę i żylaki są jedyną nieprawidłowością. Wtedy możemy podejmować działania interwencyjne i próbować operować takich pacjentów. Natomiast w większości przypadków będziemy skupiali się na zwiększeniu szansy pojawienia się ciąży. Jak wiesz, my dysponujemy właściwie dwiema takimi metodami. Pierwsza, najprostsza metoda, to metoda inseminacji domacicznych, kiedy specjalnie przygotowane nasienie można by powiedzieć podrasowane, wyselekcjonowane plemniki w momencie owulacji trafiają bezpośrednio do jamy macicy, dając szansę komórce jajowej do bezpośredniego kontaktu. I druga metoda, w której Ty jesteś wybitną specjalistką, to jest metoda in vitro. Co się dzieje za Twoimi drzwiami…

Wiem ja sama.

Także to jest sytuacja, w której w warunkach laboratorium dajemy szansę mniejszej liczbie plemników, gorszych plemników do zapłodnienia komórki jajowej. Cała tajemnica w obniżonym potencjale płodności u mężczyzny to jest to, że istnieje mniejsza szansa na zapłodnienie komórki jajowej. To jest ten główny problem. Inseminacje i metoda pozaustrojowego zapłodnienia, ze wszystkimi jej odmianami, takimi jak mikromanipulacja, czyli wstrzyknięcie plemnika bezpośrednio do komórki jajowej, to są te jedyne sposoby, którymi dysponujemy. Bo oczywiście – czy tacy pacjenci mają szansę na ciążę naturalną? W sporej części tak, tylko my nie jesteśmy w stanie określić. czy ta ciąża się zrealizuje. Jeżeli czas starania się o ciążę się wydłuża, to właściwie możemy zaproponować im tylko, jeśli nie znamy przyczyn, zwiększenie szansy na pojawienie się tej ciąży, poprzez zastosowanie którejś z tych technik.

Czy można w jakiś sposób zmniejszyć ryzyko występowania niepłodności u mężczyzn? Może się temu zapobiec, np. przez odpowiednie dbanie o siebie?

Tak, oczywiście. Właściwie taką rzeczą godną propagowania przede wszystkim zdrowy tryb życia. To brzmi bardzo górnolotnie, ale niepłodność męska wiąże się np. z otyłością. Czyli profilaktyka otyłości jest bardzo dobrym sposobem na zmniejszenie ryzyka niepłodności męskiej. Na pewno też właściwy sposób odżywiania też ma znaczenie. Jeśli wyodrębnimy niepłodność i przejdziemy do odżywiania, będzie wiadomo, że np. dieta śródziemnomorska, kiedy eliminujemy tłuszcze nasycone, kiedy schabowy zamieniamy na rybę, kiedy jemy więcej warzyw i owoców, kiedy stosujemy oliwę z oliwek, nie tłuszcze nasycone – wtedy działamy profilaktycznie.

Oczywiście bardzo ważną rzeczą jest to, i to warto uświadamiać wszystkim pacjentom, że eliminacja używek popularnych takich jak papierosy oraz mniej popularnych, takich jak narkotyki, jest działaniem, które poprawia zdolność prokreacyjną mężczyzny. To jest rzecz bardzo istotna do tego, żebyśmy tym naszym pacjentom, a właściwie wszystkim mężczyznom, którzy myślą o tym, że kiedyś będą mieć dzieci, przekazywali. Podstawą dobrej płodności w ogóle jest dobry stan zdrowia mężczyzny. Czyli mężczyzna, który choruje na cukrzycę, w 90% będzie miał kłopoty z poczęciem dziecka. Zdrowy, wysportowany mężczyzna, ma pewnie 95% szansy na to, że nie będzie miał problemów z prokreacją.

A czy myślisz, że młody pacjent z cukrzycą ma tą świadomość, że w przyszłości może mieć problemy z płodnością? 

Trudno mi odpowiedzieć, jaka jest świadomość lekarzy internistów w obszarze niepłodności. Czy jest jakakolwiek profilaktyka? To jest temat bardzo ciekawy. Moglibyśmy się kiedyś spotkać z lekarzami, chociażby endokrynologami i spytać ich o to.

Powiedz jeszcze, czy partnerka może mieć wpływ na proces leczenia u mężczyzny? I jak niepłodne pary powinny się wspierać w tej całej sytuacji?

Temat bardzo skomplikowany i bardzo trudny. Niewątpliwie ważne jest podkreślenie, że niepłodność jest problemem pary. I to właściwie na każdym etapie warto uświadamiać to parom. Powiedziałaś, że partnerka powinna wspierać partnera. Ja bym to właściwie ujął tak, że właściwie para musi przystępować wspólnie do procesu diagnostyki i leczenia. I obydwoje powinni w tym uczestniczyć. Oczywiście to kobieta jest najczęściej tą stroną, która inicjuje proces diagnostyki.

Właśnie chciałam o tym wspomnieć. Często panie mają problem, żeby przyciągnąć tego swojego partnera i żeby zacząć tą wspólną diagnostykę.

No tak, ale też moim zdaniem niekoniecznie trzeba rozpoczynać od zmuszania partnera do badania nasienia. Być może pierwszym etapem powinno być spotkanie z lekarzem, który wytłumaczy, jaka jest rola mężczyzny i kobiety w procesie diagnostyki i leczenia niepłodności. Zapewne nie ma tutaj pewnie jednej recepty na rozwiązanie tego problemu, natomiast wiadomo, że problem dotyczy pary. Jeszcze raz to podkreślam – z uporem maniaka można to powtarzać i tylko, że tak powiem, zespołowe działanie pozwoli uzyskać sukces. Dziać się to będzie może mniejszym nakładem emocji.