W ostatnich dniach żyjemy w cieniu epidemii, czy też pandemii choroby wywoływanej przez wirusa SARS Covid 19. Stres związany z chorobą dotyka również naszych pacjentów. Osoby leczące się z powodu niepłodności, czy też pacjentki ciężarne są w podwójnie trudnej sytuacji: z jednej strony martwią się o zdrowie swoje oraz bliskich, a z drugiej strony mają obawy związane ze zdrowiem potomstwa.

Mając to na uwadze, postaram się nieco przybliżyć temat chorób wirusowych oraz ogólnie chorób zakaźnych i ich wpływu na ciążę.

Najnowsze dane

Niestety na chwilę obecną wiemy niewiele i wszystkie informacje są tylko opisem tego, co zaobserwowali lekarze w Chinach, we Włoszech i innych krajach w ciągu ostatnich trzech miesięcy, czyli brak jest jakichkolwiek dowodów medycznych dotyczących choroby wywołanej tym wirusem.

  • Pierwsza dobra informacja jest taka, że najprawdopodobniej (na podstawie analogii do innych koronawirusów), wirus nie przenika przez łożysko. Jeśli tak jest, to oznacza to, że nie stanowi on bezpośredniego zagrożenia dla płodu.
  • Drugą dobrą informacją jest to, że większość pacjentów przechodzi infekcję łagodnie, lub, co najwyżej, z typowymi objawami grypy (bóle mięśni, gorączka, osłabienie, kaszel). Niestety to właśnie pacjenci nieświadomi swojej choroby są głównym źródłem rozsiewania wirusa. W takiej sytuacji zalecane jest podjęcie środków zapobiegawczych, by możliwie ograniczyć rozsiewanie wirusa.

Zostań w domu, postaraj się ograniczyć kontakty z innymi! Nie bądź źródłem zakażenia w Twoim środowisku!

W przypadku objawów grypopodobnych postępuj zgodnie z zaleceniami GIS, czyli skontaktuj się telefonicznie z Sanepidem lub Szpitalem Zakaźnym.

Ryzyko powikłań

Zła informacja to taka, że zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu matki chorej na SARS - Covid 19 mogą w niektórych sytuacjach być poważnym zagrożeniem dla płodu. O ile łagodna “odmiana” tej infekcji raczej nie powinna komplikować ciąży (ew. niewielkie ryzyko wzrostu odsetka strat ciąży u pacjentek wysoko gorączkujących), to w przypadku rozwinięcia się zapalenia płuc w połączeniu z ciężką niewydolnością oddechową może w istotny sposób zwiększać ryzyko:

  • utraty ciąży,
  • niedotlenienia płodu,
  • zaburzenia jego rozwoju ( zahamowania wzrastania tzw. IUGR),
  • porodu przedwczesnego.

Oczywiście problemem jest również ryzyko zgonu matki, jak i dziecka w wyniku przebiegu tego powikłania infekcji koronawirusem.

Ryzyko zgonu, jeśli wystąpi zapalenie płuc, a do tego dojdą zaburzenia oddychania (to właśnie jest SARS) sięgało nawet 25%. Trzeba jednak pamiętać, że jest to skrajna postać przebiegu infekcji koronawirusem i że duża część przypadków przebiega jak zwykła infekcja z objawami typowymi dla grypy.

Zagrożenie infekcją

Istnieje też potencjalne ryzyko infekcji u noworodków, ale ta groźba wydaje się niewielka. Infekcja wydaje się stanowić wielokrotnie niższe ryzyko dla noworodka, niż dla matki. Istnieje tylko ryzyko przenoszenia infekcji z noworodka na inne dorosłe osoby mające z nim styczność - członków rodziny, opiekunów,personel medyczny. Z tego powodu warto jej za wszelką cenę unikać.

Choroba a karmienie piersią

Niestety nie wiadomo również, jakie jest ryzyko przeniesienia infekcji poprzez karmienie piersią. Główne ryzyko związane jest z chorą mamą - poprzez kontakt z wydzieliną z nosa lub gardła w trakcie kaszlu czy poprzez przeniesienie drobnoustrojów na rękach, a nie poprzez przeniknięcie wirusa do mleka. Z uwagi na doskonałe właściwości mleka, które wpływa na zwiększenie odporności dziecka, karmienie piersią, przy zachowaniu wszystkich zasad bezpieczeństwa pod postacią masek i szeroko pojętej aseptyki i antyseptyki (mycie rąk, odkażanie sprzętów i powierzchni w otoczeniu chorej) jest opcją wartą rozważania.

Środki zapobiegawcze

Porady lekarskie w ciąży są niezbędne, ale jeśli nic niepokojącego się nie dzieje, spokojnie można przesłać wyniki do kliniki, do wstępnej oceny mailowo, czy telefonicznie. Warto ograniczyć kontakt z innymi osobami do minimum. To lekarz pomoże Wam podjąć decyzję, czy wizyta w klinice jest w takiej sytuacji epidemiologicznej niezbędna. Należy pamiętać, że wizyta w poradni jest czynnikiem ryzyka - osoby w poczekalni, personel medyczny, każda z napotkanych osób może być potencjalnie nosicielem wirusa. Należy mieć świadomość, że aby epidemia się zakończyła musi z wirusem mieć kontakt dużo ludzi, głównie w celu nabycia odporności. Jest to naturalny przebieg epidemii. Duża część z nas będzie miała kontakt z wirusem i przejdzie infekcję bezobjawowo, lub jak zwykłą grypę. Część oczywiście będzie wymagała pobytu w szpitalu, a być może nawet intensywnej opieki medycznej. Dobrze jednak żebyście to nie Wy były w tej grupie. W tej chorobie najgorsze są powikłania. A kobiety w ciąży są na nie narażone w sposób szczególny.

Dr n. med. Jan Domitrz 

Specjalista położnictwa i ginekologii. Endokrynolog

Ten tekst otwiera cykl materiałów dotyczących zagrożeń zakażeniami wirusowymi. W kolejnych tekstach komunikować będziemy inne zagadnienia i wskazówki, jak postępować w sytuacjach zagrożenia ze strony innych wirusów.

 

<img src="https://klinika-artemida.pl/storage/blog/photo-1520893866413-dc8f4c81208d.jpg" />